Jeździectwo z roku na rok staje się coraz bardziej popularne. Coraz więcej osób decyduje się na posiadanie własnego konia. Powstaje też coraz więcej stajni – zarówno tych małych, przydomowych stajenek na kilka koni, jak i dużych profesjonalnych ośrodków z bogatą infrastrukturą. Coraz większa świadomość właścicieli na temat potrzeb koni widoczna jest w ciągle poszerzającym się asortymencie dedykowanym dla jeźdźców i ich koni – zarówno jeśli chodzi o sprzęt jeździecki, pasze czy wszelakie artykuły dodatkowe, używane w opiece nad końmi.

Patrząc na dynamiczny rozwój jeździectwa można zauważyć pewien trend do otwierania się coraz to nowych sklepów jeździeckich. Czy warto iść tym tokiem? Czy jest to opłacalne?

 

Sklep stacjonarny czy internetowy?

To pierwsza decyzja, którą będzie trzeba podjąć. Obecnie coraz więcej osób korzysta z możliwości sprzedaży w tak zwanym dropshippingu – oznacza to, że zamawiany przez klienta towar jest do niego wysyłany bezpośrednio od producenta i nie ma potrzeby posiadania go we własnym magazynie. Sprawdza się to jednak w przypadku, gdy w sklepowym asortymencie posiadamy tylko artykuły od jednego producenta. W przypadku szerszego wyboru marek może zajść konieczność zamówienia każdego wybranego przez klienta towaru na własny adres i dopiero potem zbiorcza wysyłka do klienta. Generuje to dodatkowe koszty wysyłki oraz wydłuża czas otrzymania zakupu przez klienta. Dlatego w przypadku akcesoriów jeździeckich dropshipping sprawdza się głównie w przypadku pasz, ponieważ zdecydowana większość klientów porusza się w obrębie jednej, ulubionej marki.

Nie oznacza to jednak, że internetowa wersja sklepu jest zarezerwowana wyłącznie dla dropshippingu. Dzięki internetowi można dotrzeć do znacznie szerszego grona odbiorców, a media społecznościowe pozwalają na reklamę i promocję sklepu bez specjalnego nakładu kosztów.

Przy założeniu, że asortyment sklepu będzie obejmował takie rzeczy jak sprzęt czy ubrania jeździeckie, warto pokusić się jednak o miejsce stacjonarne, gdzie klient będzie mógł zobaczyć i przymierzyć pożądaną rzecz. Sklep stacjonarny potrzebuje jednak zatowarowania, a to oznacza spore koszty na starcie, bez gwarancji, że wszystko, co zostało zakupione sprzeda się wystarczająco szybko.

 

Lokalizacja sklepu stacjonarnego

 

Dobra lokalizacja to pierwszy krok do sukcesu. Aby zapewnić stały dopływ klientów, warto znaleźć miejsce w okolicy ośrodka jeździeckiego – to zawsze gwarantuje napływ klientów, zwłaszcza, jeśli na terenie ośrodka znajduje się również szkółka.

Idealnym rozwiązaniem byłoby wynajęcie pomieszczenia na terenie stajni – warto rozważyć taką możliwość,  bo jest ona korzystna zarówno dla właściciela stajni czy ośrodka, który może pochwalić się dodatkowym atutem jakim jest sklep jeździecki, co przełoży się na ilość klientów ośrodka, jak i dla właściciela sklepu, który część klientów będzie miał w zasadzie na miejscu. Jeśli jednak nie ma możliwości wyboru tak korzystnego ulokowania sklepu, należy klientów przyciągnąć bogatą ofertą.

 

Asortyment

Producentów sprzętu jeździeckiego, odzieży, pasz i całego dodatkowego asortymentu przybywa z roku na rok. Niemożliwym jest wzięcie pod uwagę wszystkich. Dlatego planując biznes i zakładanie własnego sklepu jeździeckiego, należy dobrze się zastanowić, co zawierać ma podstawowa oferta. Cała trudność polega na znalezieniu tego elementu, który będzie wyróżniał nasz sklep, spomiędzy dziesiątek innych takich podmiotów na rynku. Czy będzie to szeroki wybór pasz i suplementów, czy może raczej ręcznie szyte elementy rzędu końskiego, a może to sklep dla tylko dla miłośników jazdy westernowej? Pomysłów jest wiele – grunt to trafić w docelową grupę odbiorców, która zapewni obrót.

Można również zastanowić się nad przedstawicielstwem producenta dotychczas niedostępnego w Polsce – jednak warto wziąć pod uwagę fakt, że branża jeździecka jest w pewien sposób archaiczna i odporna na nowinki – odpowiednie wypromowanie czegoś nowego może potrwać, co odłoży w czasie zyski płynące z dystrybucji.

 

Wiedza i doświadczenie

 

Jedno jest pewne – żeby mieć szanse na powodzenie całego przedsięwzięcia, trzeba posiadać jeszcze dwie rzeczy – wiedzę i doświadczenie w sprawach „około końskich”. Wiadomo, że nie można być specjalistą w każdej dziedzinie, ale dobrze jest znać się przynajmniej na tym asortymencie, jaki będzie w sprzedaży. Czym różni się siodło ujeżdżeniowe od wszechstronnego i jaki czaprak polecić do każdego z nich? Która pasza jest wysokoenergetyczna, a która to pasza typu cooler, dla koni nadpobudliwych? Czym się różnią baty jeździeckie albo jaki rozmiar ogłowia nosi folblut a jaki ślązak? To tylko pierwsze z brzegu zagadnienia, na które pewnie trzeba będzie odpowiedzieć niejednemu klientowi. Nie każdy kupujący wie po co przyszedł i spora część wymaga od sprzedawcy informacji na temat oferowanych produktów. Fachowa wiedza z pewnością przyciągnie nowych klientów, a wynikający z tego marketing szeptany, to jeden ze sposobów, by nie tylko zaistnieć na rynku ale też utrzymać się na nim.

 

Dodaj komentarz